Skóra w starych samochodach

Artykuł jest tłumaczeniem z niemieckiej gazety branżowej Oldtimer Praxis nr 06/99 i zeszyt specjalny 33/04
Dziękujemy Redakcji, oraz Autorowi tekstu i zdjęć Heinzowi Stahl.

Konserwacja skóry, czyszczenie i naprawy: Tak to się robi!

Właściwe czyszczenie i pielęgnacja skórzanego wyposażenia w oldtimerach jest z pewnością przedmiotem gorących dyskusji w środowisku. Prawie każdy kolekcjoner czy majsterkowicz opracował swoją „tajną receptę” .

Zwróciliśmy się do profesjonalistów z Lederzentrum o radę, aby dowiedzieć się, jakie środki i procedury postępowania są dobre dla skóry, a na co warto uważać. Do wykonania tapicerek samochodów seryjnych producenci samochodowi używali od zawsze przede wszystkim skór bydlęcych.

Rzadziej można dziś spotkać tapicerki wykonane ze skór Buffalo. Do około połowy lat pięćdziesiątych skóry zwierzęce były garbowane roślinie.

Z czasem garbarnie coraz częściej przechodziły na garbowanie przy użyciu chromu. Skraca to proces garbowania i czyni go przez to tańszym. Jednak bardzo drogie samochody nawet w obecnych czasach posiadają skóry garbowane starymi roślinnymi garbnikami.

Skóra tak garbowana jest droższa i uznawana za bardziej wartościową od skór garbowanych chromem. Rodzaj użytego garbowania można łatwo rozróżnić. Jeśli użyto garbników roślinnych, spodnia warstwa skóry prawie zawsze zachowa naturalny kolor skóry, niezależnie od tego na jaki kolor jest zafarbowana powierzchniowo.

Dobry garbowany chromem materiał jest z reguły farbowany całkowicie. Różnice w sposobie garbowania można rozróżnić po miękkości skóry. Skóry garbowane starymi metodami są z reguły mocniejsze.

O skórze jako materiale obiciowym fachowiec mówi dopiero wtedy, kiedy proces garbowania produktu zwierzęcego jest zakończony. Najpierw jednak musi zostać usunięty naskórek wraz z włosiem oraz warstwa przymięsna. Do tego celu używa się wapna lub siarczanu sodu.

Właściwa konserwacja skóra składa się wiec zawsze z kilku składników: Gdzie jest to konieczne, należy chronić ją przed wilgocią, ograniczyć promieniowanie UV i uzupełniać brakujące przeciwutleniacze. Poza tym starte powierzchnie i wyblakłe kolory wymagają zabiegów. I najpóźniej w tym momencie każdy się chyba przekona, że domowymi sposobami jak krem Nivea, mleczko skondensowane czy czarna herbata nie da się nic zrobić! Proszę się nie śmiać, ze skórą traktowaną takimi właśnie i podobnymi sposobami styka się ciągle Zakład w Getyndze. Być może Pański Oldtimer, dlatego zalatuje zjełczałym zapachem, ponieważ poprzedni właściciel użył do konserwacji skóry śmietany. Należy koniecznie unikać też produktów zawierających silikon.

Mogą one działać na tworzywa sztuczne, w przypadku skóry dają wprawdzie szybką poprawę optyczną, ale nie konserwują.Należy zacząć więc profesjonalną konserwację skóry. Na pierwszy obiekt testowy wybraliśmy jasne siedzenie kierowcy Astona Martina. Skóra jest dobrze utrzymana i w normalny sposób zabrudzona, wierzchnia warstwa posiada kilka pęknięć, które wskazują na niewystarczającą konserwację w przeszłości.

Najpierw dokładnie odkurzyliśmy siedzenie, szczególnie należy zwrócić uwagę na ukryte zabrudzenia, na przykład pomiędzy skórą i jej wykończeniem. Możliwe jest użycie ciśnienia powietrza i pistoletu wydmuchowego. W ten sposób usunięte zostaną także najdrobniejsze ziarenka piasku lub kamyczki, które łatwo mogłyby spowodować zadrapania wierzchniej warstwy.

Firma Lederzentrum oferuje do dokładnego czyszczenia dwa różne produkty, my decydujemy się na „Colourlock Reiniger mild”, w przypadku większego zabrudzenia wskazany byłby „Reiniger stark” (mocny). Obydwa środki są dostępne w butelkach w postaci pianki, o korzystnym działaniu dla skóry.

Bardzo ważne jest, aby stosować małą ilość wody.Po pierwsze unika się zbyt dużego rozcieńczenia produktu, co zmniejszyłoby skuteczność czyszczenia, po drugie woda nie powinna wniknąć w rysy i pęknięcia. Okrężnymi ruchami, unikając zbyt dużego nacisku, usuwa się zabrudzenia ze skóry. Piankę koloru szaro-brudnego zdejmuje się lekko zwilżoną ściereczką frotową.

Szczególnie mocne zabrudzenia znajdują się często w zagłębieniach lica skóry, do których powinno się stosować miękką szczoteczkę.Także w tym przypadku należy używać więcej pianki niż wody! Takie szczególne miejsca należałoby najpierw obejrzeć dokładnie przy pomocy lupy i sprawdzić, czy chodzi rzeczywiście o lico, czy też o rysy. W przypadku rys użycie szczoteczki nic by nie dało, mogłoby się nawet przyczynić do usunięcia warstwy farby. Na wyczyszczenie tego jednego siedzenia potrzebowaliśmy dokładnie pół godziny.

W przypadku skór starych na skutek ich użytkowania przez lata zmienia się w wyniku stosowania różnych zabiegów wartość PH. Niewłaściwa wartość PH przyspiesza zużywanie się skóry. Aby temu zapobiec, stosuje się po czyszczeniu proste rozwiązanie: Miesza się esencję octową (25%-owy roztwór kwasu octowego) z taką samą ilością wody i wyciera się wyczyszczoną, ale jeszcze nie naprawioną czy zakonserwowaną skórę tą mieszanką. Bez obaw, zapach octu zupełnie zniknie!

Niestety, nasze siedzenie w Aston-Martinie miało kilka rys wierzchniej warstwy. W paru miejscach puściła farba, co nie ma nic wspólnego z przeprowadzonym czyszczeniem, na czystym siedzeniu stała się po prostu dobrze widoczna.

Rysy potraktowaliśmy szpachelką płynnej skóry z tubki. Do dyspozycji jest ogółem 46 odcieni. Miejsce przeznaczone do użycia płynnej skóry należy wcześniej ostrożnie odtłuścić benzyną do czyszczenia lub do zapalniczek. Z końca tubki wypuszcza się niewielką ilość płynnej skóry do rysy i rozsmarowuje cienko nadmiar na szerokość kilku milimetrów wokół uszkodzenia. W wyniku tego pęknięcie zamyka się. W przypadku rys otwartych należy w zależności od potrzeb zabieg powtórzyć dwa albo trzy razy. Obawy, że płynna skóra nie będzie się trzymać, są nieuzasadnione. Warunkiem jest czyszczenie przy pomocy benzyny do czyszczenia lub do zapalniczek, wtedy preparat wysycha po około pół godzinie na skórze i praktycznie nie można go usunąć. Jeśli chodzi o jego konsystencję, jest tak samo elastyczny jak skóra.

W zależności od liczby pęknięć naprawienie wszystkich uszkodzonych miejsc zajmuje trochę czasu, rezultat w każdym razie jest przekonywujący. Tubka płynnej skóry w odpowiednim odcieniu o zawartości 7 mililitrów kosztuje ok. 400 zł. Nie tanio, ale taką zawartością można naprawić mnóstwo uszkodzeń. W przypadku Astona Martina wystarczyłaby ona na obydwa przednie siedzenia, tylną ławkę i ewentualne uszkodzenia na desce rozdzielczej czy przy drzwiach.

Do lekko zaplamionego siedzenia użyliśmy następnie środka tonującego „Colourlock Farba tonująca”, dostępnego również w 46 odcieniach kolorystycznych lub mieszanego według wzoru.

Nanosi się go też na skórę przy pomocy małej gąbki. Ważne jest równomierne rozprowadzenie środka na całej powierzchni. Lepiej powtórzyć procedurę niż użyć za dużo. My byliśmy bardzo zadowoleni z wyniku po jednokrotnym zastosowaniu, wcześniej wyraźnie widoczne plamy zniknęły. Jeśli w niektórych miejscach potrzebne jest większe pokrycie, środek tonujący należy lekko zebrać i wysuszyć w międzyczasie suszarką. Jak nazwa mówi, jest to środek tonujący, a nie farba w pełni pokrywająca. Niewielkie różnice kolorystyczne w materiale zostają celowo utrzymane, ponieważ między innymi są one tym czymś, co przywraca skórze życie. Stosowanie go pokazuje także, w jakim stopniu efekt zależny jest od skuteczności czyszczenia.

W miejscach, gdzie skóra była absolutnie czysta, wyglądała jak nowa, gdzie z kolei nie do końca usunęliśmy to czy owo zabrudzenie, wyszło ono także po zastosowaniu środka koloryzującego, chociaż znacznie słabiej.

Wyczyszczona i poddana środkowi tonującemu skóra koniecznie potrzebuje ochrony przed najróżniejszymi, już wymienionymi wpływami środowiska. Użyliśmy w tym celu środka „Colourlock Leder Protector”. Z jednej strony natłuszcza on skórę, z drugiej daje jej ochronę przed promieniami UV i konserwuje przy pomocy przeciwutleniaczy. Nanosi się go po prostu ściereczką.Chociaż środek ten natłuszcza skórę, nie należy go mylić z tłuszczem do skóry. Tylko pojazdy otwarte, takie jak cabriolety, Roadstery czy siedzenia motocykli, które z konieczności narażone są na działanie deszczu, wymagają dodatkowego zabezpieczenia tłuszczem do skóry.

Lederzentrum w Getyndze posiada pod nazwą „Elephant Lether Preserver” produkt syntetyczny, który nas przekonał, zarówno z uwagi na przeznaczenie, jak i zapach. Nie posiada on bowiem woni zjełczałej czy kwaśnej, typowej dla wielu tłuszczy zwierzęcych. Nie klei się jak inne produkty tego typu, skóra jest przyjemna i gładka w dotyku i pachnie tylko skórą. Cena 75 zł za zawartość 125 gram nie jest promocyjna, wystarcza jednak na kilka razy.

Wszystkie dotychczas opisane działania są względnie łatwe do wykonania przy przestrzeganiu ulotki na temat stosowania. Także przy drugim siedzeniu, obciągniętym czarną skórą i z dużymi śladami użytkowania, poradziliśmy sobie od razu. Zestaw do konserwacji skór gładkich, składający się ze środka czyszczącego o zawartości 200 mililitrów (do wyboru łagodny lub mocny) i środka Protector o zawartości 150 mililitrów kosztuje w Lederzentrum 89,00 zł. Jeśli ktoś potrzebuje środek koloryzujący o zawartości 150 mililitrów, musi wydać dodatkowo 67 zł. Zestaw wystarcza przy dobrym stanie konserwacji skóry na trzy kompletne zestawy skórzane . W przypadku materiału startego lub dłuższy czas nie konserwowanego zużycie jest odpowiednio wyższe.

W końcu zajęliśmy się częściowo siedzeniem prawdziwego „wykopaliska”. Skórzane siedzenie Mercedesa 220 SE-Cabriolet typ W111 było nie tylko w najwyższym stopniu zabrudzone, lecz miało też kilka poważnych uszkodzeń. Poza tym skóra garbowana środkami roślinnymi zrobiła się twarda jak deska. Właściwie przypadek dla profesjonalisty, ponieważ kroki tutaj opisane nie byłyby wystarczające.

Wszystkie niżej opisane produkty firma Lederzentrum dostarcza do każdego zamawiającego, który jest gotów podjąć się renowacji, odpowiednie instrukcje są oczywiście dołączane. Najczęściej jednak tego typu zlecenia odstraszają zakłady, zajmujące się renowacją Oldtimerów.

Dlatego zakład w Getyndze poleca sam siebie i kilka przez niego wyszkolonych zakładów specjalistycznych do wykonania takich usług. Niemożliwe jest podanie cen, zakres prac jest w tym względzie bardzo różny. Klienci otrzymują jednakże po uzgodnieniu koniecznego zakresu usług szczegółowy kosztorys. Chcieliśmy się jednak dowiedzieć, jak sprawa wygląda i zajęliśmy się częścią oparcia. W przypadku materiału stwardniałego skórę należy zdjąć. Problemy mogą zacząć się już tutaj, ponieważ nie zawsze da się uniknąć późniejszej pomocy tapicera, jako że należy rozpruć szwy.

Na brzegu wpuszczonym do środka można było bez trudu rozpoznać oryginalny kolor, ułatwia to dobór właściwej farby. Po intensywnym czyszczeniu środkiem „stark” (mocny) na materiał nanosi się w miarę możliwości po obu stronach najpierw środek „Altleder Softener Ledeeröl” (olej do skór starych).

Do tego celu używa się pędzelka lub gąbki. Już po jednorazowym użyciu skóra staje się wyraźnie gładsza.

Efekt staje się o wiele bardziej zauważalny po wielokrotnym zastosowaniu.

Po dokładnym wniknięciu środka Softene w skórę, co trwać może tydzień, należy dokładnie odtłuścić powierzchnię benzyną do czyszczenia lub do zapalniczek, zanim liczne w tym przypadku rysy nie zostaną zamknięte przy pomocy płynnej skóry tak, jak miało to miejsce w przypadku siedzenia w Astonie-Martinie.

Następnym krokiem jest gruntowanie i wstępne farbowanie rozcieńczoną farbą do skóry. W tym przypadku mowa jest o względnie mocno kryjącej farbie, nie mającej nic wspólnego ze środkiem tonizującym.

Pierwsza warstwa musi być roztarta na powierzchni gąbką lub ściereczką. Po jej wyschnięciu farbę nakłada się pistoletem po raz drugi (lub także trzeci). W tym względzie potrzeba trochę doświadczenia w posługiwaniu się farbą do skóry, zaleca się próbę na starej torebce lub czym podobnym.

Przy lakierowaniu nie natrafia się na większe problemy. Efekty tej częściowo przeprowadzonej renowacji oparcia były imponujące. To czego zabrakło, to ostateczne zastosowanie środka Leder Protector lub tłuszczu do skóry.

Tak zakonserwowany materiał sprawiał wrażenie bardzo czystego, nie robiąc jednak niepożądanego w tym wypadku wrażenia skóry „spod igły”. Zachowane zostało typowe lico. Często wyrażane obawy, czy farba będzie się w ogóle trzymała lub czy nie będzie farbowała, są nieuzasadnione, wypróbowaliśmy! W zależności od stanu i wielkości wyposażenia wnętrza firma Lederzentrum udostępnia indywidualny zestaw do renowacji.

Koszty wraz z akcesoriami wynoszą około 1000 zł. Powinno się dysponować kompresorem i pistoletem oraz właściwym pomieszczeniem.

Rozprute szwy siedzenia Mercedesa są w każdym razie zadaniem dla tapicera. W Getyndze i u partnerów można poza tym porwaną skórę naprawić specjalnym klejem i szpachelką w taki sposób, że po uszkodzeniu nie będzie znaku. Klej ten też jest dostarczany klientom, z tym , że konieczne tu jest doświadczenie w używaniu go.

Zdjęcia pokazują, jak materiał zostaje najpierw zamykany, następnie szpachlowany przy pomocy płynnej skóry i wreszcie farbowany. Nawet struktura naprawianego miejsca może być odtworzona przez odpowiednie wzorniki.Jeśli mają Państwo ochotę na konserwację lub renowację skórzanego wyposażenia, należy przed rozpoczęciem prac zasięgnąć szczegółowych informacji.

Pomocny będzie mały kawałeczek skóry na wzór przy doborze odpowiednich produktów i farb. Dużą wagę obydwa zakłady przykładają do wyczerpującego poradnictwa – nie bez własnej korzyści: Ostatecznie chcą być polecane dalej, a podstawą udanej konserwacji i renowacji są właściwie dobrane produkty.

Ideałem jest, gdy klient wraca do Lederzentrum lub innego zakładu partnerskiego z pojazdem lub przynajmniej częścią swego wyposażenia

Dodaj komentarz